Powrót do bloga
EduBert

Dlaczego pies? Historia powstania EduBerta

Jak prosta gra do nauki mnożenia, syn który chciał więcej i rodzina marząca o psie dały początek EduBertowi. Osobista historia twórcy.

EduBert·6 kwietnia 2026·3 min czytania
Dlaczego pies? Historia powstania EduBerta

EduBert nie powstał w korporacyjnym biurze, nie wymyślił go dział marketingu i nie stoi za nim zespół 50 programistów. Powstał przy kuchennym stole, z potrzeby jednego taty i jednego syna.

Prosta gra, która zaczęła wszystko

Kilka miesięcy temu stworzyłem bardzo prostą grę do nauki mnożenia. Nic specjalnego — kilka ekranów, losowe zadania, podstawowa grafika. Zrobiłem ją dla mojego 9-letniego syna, który zmagał się z tabliczką mnożenia. Szukałem czegoś, co pomoże mu ją opanować bez niekończących się kartek z ćwiczeniami — i nie znalazłem nic, co by go naprawdę wciągnęło. Więc zrobiłem sam.

Zadziałało. Syn siadał do gry sam, bez proszenia. Nie dlatego, że musiał — dlatego, że chciał. Rozwiązywał zadania, cieszył się z dobrych odpowiedzi, próbował poprawić wynik. Tabliczkę mnożenia opanował szybciej niż którykolwiek z jego rówieśników.

A potem powiedział zdanie, które zmieniło wszystko: „Tato, a kiedy będzie pełna wersja?"

Dlaczego pies?

To pytanie słyszę często. Dlaczego bohaterem gry edukacyjnej jest kundelek z plecakiem?

Odpowiedź jest prosta i osobista: nasza rodzina od dawna chciała mieć psa. Rozmawialiśmy o tym przy kolacji, dzieci rysowały wymarzonego pupila, szukaliśmy ras na internecie. Z różnych powodów nie mogliśmy go jeszcze mieć.

Kiedy zacząłem projektować pełną wersję gry i potrzebowałem bohatera, pomyślałem: a gdyby nasz wymarzony pies ożył w grze? Biały kundelek z brązowymi łatami — dokładnie taki, jakiego dzieci rysowały w swoich zeszytach. Dostał plecak, bo lubi przygody. Dostał imię EduBert, bo uczy się razem z dziećmi. I dostał serce, bo trochę ma nasze.

EduBert to pies, którego nie mamy — ale który jest z nami każdego dnia.

Pierwsza aplikacja, nowe narzędzia

Muszę powiedzieć wprost: to jest moja pierwsza aplikacja. Nie jestem zawodowym programistą gier. Nie mam zespołu developerów. Jeszcze rok temu nie wiedziałbym, od czego zacząć.

To, co umożliwiło EduBerta, to nowe narzędzia i sztuczna inteligencja. AI pomogło mi napisać kod, zaprojektować architekturę, stworzyć fabułę i dialogi, wygenerować grafiki postaci. Nie zastąpiło mojej wizji — ale dało mi narzędzia, żeby ją zrealizować.

Czy to było łatwe? Nie. Zarówno fabuła, jak i technologia stanowiły ogromne wyzwanie. Każdy sprint (a było ich już ponad 30) to walka z bugami, decyzje projektowe, testowanie na dzieciach i poprawianie. Ale to jest też ciekawa przygoda — dla całej naszej rodziny.

Rodzinny projekt

EduBert to naprawdę rodzinny projekt — i każdy ma w nim swoją rolę.

Syn ma 9 lat i jest na etapie mnożenia i dzielenia. To właśnie dlatego pierwsza gra, ta prosta, dotyczyła tabliczki mnożenia — bo tego akurat potrzebował. Jest głównym testerem i najbardziej bezlitosnym krytykiem. Jeśli coś go nudzi, wiemy natychmiast. Jeśli nie chce wracać do poziomu — znaczy, że coś jest źle.

Młodsza córka ma 5 lat i właśnie zaczyna swoją przygodę z liczbami. To ona pomaga nam tworzyć zadania z dodawania i odejmowania — bo widzi je oczami dziecka, które dopiero się uczy. Kiedy mówi „tato, to za trudne" albo „to jest nudne" — wiemy, że musimy zmienić podejście. Jej świeże spojrzenie jest bezcenne.

Żona bierze aktywny udział w tworzeniu gry — od dialogów, przez testowanie, po pomysły na fabułę. Wspólnie wymyślamy przygody EduBerta, dyskutujemy o postaciach i kłócimy się (konstruktywnie!) o to, czy Gęś Gosia jest wystarczająco marudna. Tworzymy zgrany zespół.

Kiedy projektowałem postacie Parku — Ogrodnika Henryka, Wiewiórkę Zuzię, Gęś Gosię — inspirowałem się ludźmi i zwierzętami, które dzieci znają z codziennego życia. Ogrodnik to trochę dziadek, trochę nauczyciel. Zuzia to energiczna koleżanka z placu zabaw. Gosia to surowa ale sprawiedliwa ciocia.

Każdy dialog, każde zadanie, każda scena przeszła przez „test kuchenny" — czy syn chce grać dalej? Czy córka rozumie? Czy żona się uśmiecha? Jeśli tak — zostawiam. Jeśli nie — zmieniamy. Razem.

Co dalej?

Park (Dodawanie) jest gotowy — 10 scen, 100 zadań, 5 postaci, fabuła od bramy do domu. Pracujemy nad trzema kolejnymi przygodami: Miasto (Odejmowanie), Plaża (Mnożenie) i Las (Dzielenie). Każda z nowymi bohaterami i nową historią.

A pies? Może kiedyś będziemy mieli prawdziwego. Ale na razie mamy EduBerta — i on jest naszym psem bardziej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.


Przeczytaj też: Poznaj bohaterów Parku · System żyć i odznak — dlaczego nie karzemy za błędy · Nowe przygody w 2026

EduBert

Napisane przez zespół EduBert

Tworzymy gry edukacyjne, które łączą zabawę z nauką matematyki.

Przeczytaj też

EduBert

Wypróbuj EduBert za darmo

Pierwszy poziom każdego świata jest darmowy. Bez karty kredytowej.

Załóż konto